Benalmádena od lat uchodzi za jedno z tych miejsc na Costa del Sol, gdzie owoce morza wciąż smakują jak dawniej – prosto, świeżo i smacznie. Tutaj liczy się poranny połów, grill rozgrzany do czerwoności i kelner, który wie, co dziś jest najlepsze, bo jeszcze kilka godzin temu pływało w Morzu Alborańskim. Jeśli zastanawiasz się, gdzie zjeść owoce morza w Benalmadenie, dobrze trafiłeś. Poniżej znajdziesz wyłącznie sprawdzone lokale, bez turystycznych pułapek, gdzie smacznie zjesz.
Skorzystaj z Booking.com gdzie znajdziesz najlepsze hotele i apartamenty
Potrzebujesz samochodu podczas wakacji, zarezerwuj z Booking.com lub przez discovercars.com
Ciebie to nic nie kosztuje, a ja pozyskam środki na następne artykuły. Z góry Ci dziękuję!
Los Mellizos Puerto Marina “El Mero”
Los Mellizos Puerto Marina “El Mero” to jedno z tych miejsc, które w Benalmadenie zna każdy mieszkaniec, a turyści odkrywają dopiero po pierwszym nieudanym obiedzie gdzie indziej. W menu królują espetos de sardinas, grillowane dorady i lubiny, a także krewetki z Motril, podawane w kilku wersjach – gotowane, grillowane lub na oliwie z czosnkiem. Porcje są solidne, ryba zawsze świeża, a smak broni się sam.
Ceny są rozsądne jak na tak wysoką jakość. Sardynki espetos kosztują zwykle około 6–8 euro, grillowana dorada to wydatek rzędu 14–18 euro, a porcja krewetek zaczyna się od około 12 euro. To miejsce dobre zarówno na szybki lunch, jak i spokojną kolację przy winie.

Restaurante La Viborilla
Owoce morza smakują jeszcze lepiej z ładnym widokiem. La Viborilla położona jest tuż przy niewielkiej, malowniczej plaży i od lat przyciąga tych, którzy chcą zjeść dobrze, ale bez zbędnego pośpiechu. Specjalnością lokalu są świeże ryby dnia, kalmary z grilla oraz małże w białym winie. Warto zapytać kelnera, co właśnie przypłynęło – obsługa zna kuchnię i potrafi doradzić bez wciskania najdroższej pozycji z karty.
Ceny są nieco wyższe niż w typowym chiringuito, ale nadal uczciwe. Porcja małży kosztuje około 14–16 euro, kalmary z grilla 13–15 euro, a ryba dnia – w zależności od gatunku – od 16 do 22 euro.
Restaurante Los Remos Lázaro
Los Remos Lázaro to restauracja z długą historią, ceniona za konsekwencję i jakość. Lokal znajduje się blisko wybrzeża i od lat specjalizuje się w kuchni opartej na rybach i owocach morza. Warto spróbować ryżu z owocami morza, grillowanych krewetek oraz klasycznej zupy rybnej. Ryby są świeże, dobrze przygotowane, a porcje bardziej restauracyjne niż barowe.
Ceny są umiarkowane. Ryż z owocami morza dla dwóch osób to koszt około 30–36 euro, krewetki 14–18 euro, a ryba z grilla – w zależności od wagi – od 15 euro wzwyż. To dobre miejsce na spokojniejszą kolację.
Restaurante Toro Puerto Marina
Choć nazwa restauracji sugeruje, że w menu znajdują się tylko dania mięsne, Toro w Puerto Marina oferuje także bardzo dobre owoce morza. Zwłaszcza dla tych, którzy lubią połączyć kolację z wieczornym spacerem po marinie. W karcie znajdziesz kalmary, krewetki, małże oraz ryby dnia, przygotowywane w klasyczny sposób. Jakość jest stabilna, a obsługa przyzwyczajona do międzynarodowych gości.
Ceny są nieco wyższe niż w chiringuito, ale adekwatne do lokalizacji. Owoce morza zaczynają się od około 14 euro, ryby od 18 euro. Dobre miejsce na kolację bez niespodzianek.

Restaurante Casa Rafael (Papa Erig)
Casa Rafael to adres dla tych, którzy cenią hiszpańską kuchnię bez kompromisów. Lokal działa od lat i ma stałych bywalców, co w Benalmadenie zawsze jest dobrym znakiem. W menu dominują ryby z grilla, krewetki, małże oraz klasyczne tapas z owocami morza. Wszystko przygotowywane jest prosto, bez zbędnych dodatków.
Ceny są umiarkowane: tapas od 6–8 euro, większe porcje ryb około 14–20 euro. To miejsce, gdzie można spróbować kilku dań i porównać smaki.
Benalmádena nie udaje kulinarnej stolicy świata – i bardzo dobrze. Dzięki temu owoce morza smakują tu wyjątkowo, a nie jak atrakcja pod Instagram. Najlepsze lokale to te, które stawiają na świeżość, prostotę i doświadczenie, a nie na krzykliwe menu. Jeśli zależy Ci na prawdziwych owocach morza w Benalmadenie, trzymaj się chiringuitos i restauracji z tradycją. Zamawiaj to, co lokalne, pytaj o połów dnia i nie szukaj cudów. Morze zrobiło już swoją część roboty – reszta to kwestia dobrego adresu.
Autorka: Magdalena Łydka – miłośniczka podróży, szczególnie tych na Bałkany. Copywriterka specjalizująca się w tematyce podróżniczej, która pracę w korporacji zastąpiła tworzeniem stron internetowych i podróżowaniem. Każdą wolną chwilę spędza w podróży z dobrą książką i notesem. Autorka kilku ebooków o Chorwacji, Bałkanach i Półwyspie Apenińskim. Ulubione miejsce do pracy: wyspa Korčula w Chorwacji.


